Przeczytałem tekst z ogromnym zainteresowaniem. To budujące, że analizujesz dotychczasową grę. Nie jest istotne, jaki wynik osiągnęliście, bo "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy".
W jednym chyba nie masz racji - nie jest rolą selekcjonera kadry szkolenie teoretyczne, bo to po prostu niewykonalne. Zaraz wyjaśnię dlaczego. Problemy są różnego rodzaju - niektóre uniwersalne, niezależne od stosowanego systemu, ale sporo jest takich, których rozwiązanie od stosowanego systemu zależy. Selekcjoner powołuje kadrę złożoną z kilku czy na początkowym etapie kilkunastu par i ma je uczyć. Tymczasem każda para gra innym systemem i sobie tylko znanymi ustaleniami dodatkowymi. I ten biedny trener musi indywidualnie podejść do każdej pary, wgłębić się w istotę tych ustaleń, po czym korygować błędy, podpowiadać kolejne zagrania. Osiwieje po tygodniu, a po miesiącu dostanie rozdwojenia jaźni. Tym bardziej, że niektóre ustalenia będzie uważał za pozbawione sensu. I co ma wtedy zrobić? Kazać zmienić? Natychmiast narazi się na ostrą krytykę większości podopiecznych i zepsuje atmosferę w drużynie. Zaakceptować i brnąć w bezsens (w jego rozumieniu)? Zrezygnuje po kilku dniach. Dodatkowo ma zająć się selekcją, czyli przygotowaniem testów, zgrupowań, gier kontrolnych, zadbać o sparringpartnerów, czyli być coachem. Te dwie funkcje się wykluczają, brakuje czasu, a do tego nie może prowadzić całorocznego, systematycznego szkolenia, bo widzicie się sporadycznie.
Szkolenie teoretyczne może prowadzić tylko trener klubowy, jak to się odbywa w innych dyscyplinach. Cały problem polega na tym, że w Polsce praktycznie nie istnieją kluby sportowe z prawdziwego zdarzenia, które by zatrudniały trenerów na etacie. I w kierunku ich powstania powinien zmierzać PZBS, ale to nie będzie łatwe. Takie kluby nie mają szansy samodzielnie się utrzymać i PZBS by musiał je współfinansować. Pewnie się do tego nie garnie. Trener klubowy w klubie rządzi, narzuca swój sposób myślenia i odpowiada za wyniki. Decydujesz się na grę w danym klubie, musisz być przygotowany na zmianę systemu czy sposobu myślenia brydżowego. Cenisz niezależność - nie ma problemu, pozostań samoukiem. Jasny, przejrzysty układ. Gdy wszyscy w klubie grają tym samym systemem, trener może szkolić. Do tego zawodnicy z różnych par wymieniają się spostrzeżeniami, poczyniają wspólnie ustalenia, które są włączane do danego systemu klubowego. To też generuje postęp.
Chyba żadnej pary nie stać na zatrudnienie prywatnego trenera, jak to ma miejsce w tenisie. Przyczyna prozaiczna - finanse.
Przejrzałem Wasz pierwszy mecz z Czechami. Kilka spostrzeżeń na gorąco.
Rozdanie 1
Asia wybrała otwarcie 1C, a potem 3C. Mogła w drugim okrążeniu zgłosić 4C, albo od razu otworzyć 4C. Te trzy sekwencje powinny się czymś różnić. Czy macie ustalone czym i czy wybrana droga była właściwa? Oczywiście to pytania do Was skierowane, ale nie oczekuję na nie odpowiedzi. Mają tylko podpowiedzieć kierunek dalszej pracy.
Rozdanie 5
Po 2C rywala dałeś pasa. Ja bym powiedział 2P. Czy wiedziałeś, że Asia ma pięć pików, a z czwórką by dała kontrę? Czy może macie inne ustalenia systemowe?
Rozdanie 8
Po 2P przeciwnika miałeś możliwość dania kontry będącej inwitem, a zdecydowałeś się na 3T, także inwitujące. Czy Asia wyciągnęła właściwe wnioski z tej odzywki? A mianowicie takie, że masz puste kara. Gdybyś miał jakieś wartości w każdym z młodszych, dałbyś raczej kontrę, wybór inwitu przez jeden młodszy powinien sugerować brak wartości w drugim. Bardzo niuansowe rozumowanie, ale chyba poprawne teoretycznie. Jeśli się wie, że Dama karo trafia w próżnię, nie ma przyjęcia inwitu.
Rozdanie 14
Według mnie ręka jest wręcz modelowa na wejście 2T. 4 lewy w treflach i 1 3/4 w czerwonych. Do tego poprawka na plus za górne wartości w tych czerwonych i krótkość w kolorze rywali. 6 lew ofensywnych, czyli idealnie pasuje do wejścia "do dwóch lew u partnera". Załóżmy teoretycznie, ze miałbym pełnić rolę - przepraszam za zuchwałość - trenera kadry. Będziemy się teraz spierać o pryncypia?
Rozdanie 7
Znów spór o pryncypia. Na drugim stole N wszedł dwukolorówką na starszych, tak miał w systemie. Ja mam w systemie kontrę, Wy pasa. Jak Was przekonać, że pas jest zły? A jeśli już pas, to może kontra na 3T, ale lepiej wchodzić do licytacji nisko z układem i małą siłą, niż ryzykować wysoko.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem






